- Jesteśmy gotowi zapewnić pomoc w ewakuacji polskim obywatelom, którzy wyrażą taką wolę. W przypadku niezastosowania się do naszych zaleceń nie jesteśmy w stanie zagwarantować bezpieczeństwa polskim obywatelom na terenie Republiki Środkowoafrykańskiej – napisał rzecznik prasowy MSZ Marcin Wojciechowski.
Misjonarze zapowiedzieli, że nie wyjadą z kraju. Obawiają się, że jeśli ich nie będzie, to dojdzie do ludobójstwa.
Minionej doby zginęło co najmniej 75 osób. W dramatycznym apelu polscy misjonarze proszą o przysłanie patrolu wojskowego w okolice ich misji w miejscowości Ngaoundaye, ponieważ przemieszczająca się tamtędy grupa muzułmańskich rebeliantów, rabuje i pali wszystko na swojej drodze, mordując okoliczną ludność cywilną.