- Dlatego też wybrał jedyną możliwość, jaką widział, to jest zwrócenie się o pomoc do USA – tłumaczy Forden, który był też współpracownikiem i przyjacielem pułkownika.
Myślę, że był to najbardziej znaczący dobrowolny współpracownik wywiadu USA w jego historii – ocenia b. oficer CIA.
Pytany o porównanie płk. Kuklińskiego i Olega Pieńkowskiego, który w latach 60. przekazywał informacje o programie nuklearnym ZSRR, Forden przyznaje, że obaj byli źródłami o wartości nie do przecenienia dla Zachodu.
Jeśli miałbym ich porównywać, to jednak czas działalności Kuklińskiego był bardziej krytyczny dla historii i jego informacje były obszerniejsze i bardziej szczegółowe – podkreśla.
Ryszard Kukliński (pseud. Jack Strong) był oficerem Ludowego Wojska Polskiego. Uprzedził Amerykanów o zamiarze wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, przekazał im plany tej operacji oraz inne tajemnice Układu Warszawskiego. Kukliński został przerzucony do USA, gdzie żył pod zmienionym nazwiskiem. W 1984 r. sąd w PRL wydał na niego wyrok śmierci, który w 1995 r. uchylono.
Kukliński zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie na Florydzie. Jego prochy zostały sprowadzone do Polski i złożone w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Starszy syn Kuklińskiego, Waldemar, zginął w sierpniu 1994 r. z rąk nieznanych sprawców. Drugi syn, Bogdan, według oficjalnej wersji zaginął bez śladu podczas morskiego rejsu po koniec 1993 r.