Na swoim profilu na Facebooku Andrzej Zybertowicz napisał:
Przeprosiny "GW", o których pisałem, niezgodne z orzeczeniem sądu. "Wyborcza" niehonorowo wykonała obowiązek opublikowania zasądzonego tekstu przeprosin. Sąd na żądanie Piotra Woyciechowskiego jednoznacznie określił wielkość i typ czcionki, jakim miano się posłużyć w publikacji. Tego nie zrobiono.
Naukowiec i publicysta dodał:
Co więcej użyto czcionki o tzw. przykryciu rzędu 50%. Dlatego wiele osób mogło znaleźć publikacji na stronie gazeta.pl.
Na dowód Andrzej Zybertowicz zaprezentował screen z portalu gazeta.pl z odpowiednimi podpisami:

Należy przypomnieć, że nakazane przez sąd przeprosiny wobec Piotra Woyciechowskiego, byłego członka komisji weryfikacyjnej i likwidacyjnej WSI to nie jedyne kłopoty "Gazety Wyborczej". Dziś próbowała zaatakować Antoniego Macierewicza powtarzając tezy z własnego tekstu sprzed 6 lat. Prokuratura jednak szybko sprostowała nieprawdy z publikacji tej gazety.