Szef PKOl Radosław Piesiewicz (wyraził zgodę na podanie pełnego nazwiska) został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy.
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód 29 sierpnia uwzględnił wniosek prokuratury i aresztował Piesiewicza na trzy miesiące, wskazując na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i uzasadnioną obawę utrudniania śledztwa.
Mec. Kupczyński powiedział, że w niedzielę obrońcy odebrali, wygenerowane w portalu informacyjnym sądu, uzasadnienie postanowienia o aresztowaniu, co otworzyło możliwość złożenia zażalenia; wysłano je do sądu w poniedziałek po południu.
Obrona nie chce ujawnić czy podczas posiedzenia aresztowego i teraz, w złożonym zażaleniu, zaproponowała zastosowanie wobec podejrzanego innych, wolnościowych środków zapobiegawczych. - Nie mogę tego powiedzieć, to element strategii obrony - wyjaśnił adwokat szefa PKOl.
Zażalenie na aresztowanie Piesiewicza rozpozna Sąd Okręgowy w Katowicach.