Zgodnie z planami blisko 550 pracowników ma zostać przeniesionych do wyłonionej w przetargu firmy zewnętrznej. Będą to graficy, charakteryzatorzy, montażyści i część dziennikarzy. W spółce pozostanie ok. 220 dziennikarzy odpowiadających za emisję programów.
Rzecznik prasowy TVP Jacek Rakowiecki nie chciał komentować zapowiedzi strajku ostrzegawczego.
Jak informuje związek zawodowy „Wizja” - 7 lutego o godz. 12 strajkujący przeciwko outsourcingowi pracownicy mają przerwać pracę na godzinę. Komitet strajkowy planuje zorganizować wiece w siedzibach TVP w Warszawie przy pl. Powstańców i ul. Woronicza oraz w 16 oddziałach terenowych.
„Nie mamy już żadnego wyboru i musimy sięgnąć po ostateczną formę protestu, jaką jest strajk. Zarząd TVP okazał się głuchy na argumenty, lekceważy nie tylko stronę społeczną, ale i wszystkich pracowników” – napisano w dzisiejszym piśmie do pracowników i związków zawodowych. Komitet strajkowy zaapelował do wszystkich pracowników i związków zawodowych o przyłączenie się do strajku. Jednocześnie zaapelował do zarządu o podjęcie rozmów i ostrzegł przed rozszerzeniem się formy protestu.
„Nie możemy pozwolić na wyprowadzenie z TVP czterech grup zawodowych i zastąpienie ich firmami zewnętrznymi, bo to będzie początek domina. Najpierw dziennikarze, montażyści, charakteryzatorzy i graficy, a potem: operatorzy, realizatorzy audycji, światła, dźwięku i technika... wszystkie zawody twórcze i techniczne” - napisano.