Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zybertowicz o "Resortowych dzieciach": ta książka ukazuje potomków namiestników Moskwy

Ta książka zrealizowała swoje zadanie: wyraźnie pokazała, że w Polsce istotny ton w przestrzeni medialnej nadaje środowisko będące potomkami namiestników Moskwy w naszym kraju - powiedział w w

Autor:

Ta książka zrealizowała swoje zadanie: wyraźnie pokazała, że w Polsce istotny ton w przestrzeni medialnej nadaje środowisko będące potomkami namiestników Moskwy w naszym kraju - powiedział w wywiadzie dla dziennika "Polska Times" prof. Andrzej Zybertowicz.

Co prof. Andrzej Zybertowicz, znany socjolog, sądzi o książce "Resortowe dzieci"?

- Taka książka powinna zostać napisana już wiele lat temu, a jej autorami powinni być historycy, socjologowie i politolodzy. To, że polskie nauki społeczne niemal w ogóle nie badały tego pola problemowego, demonstruje jedną z poważnych słabości III RP jako systemu społecznego, który jest dla obywateli nieprzejrzysty - twierdzi naukowiec w rozmowie z dziennikiem "Polska Times". 

Według socjologa "Resortowe dzieci" nie sprowadzają się do wyliczania nazwisk. "Postacie dobrano według określonego, ważnego klucza" - mówi. I podkreśla, że książka "zrealizowała swoje zadanie: wyraźnie pokazała, że w Polsce istotny ton w przestrzeni medialnej nadaje środowisko będące potomkami namiestników Moskwy w naszym kraju. I że jest tak nadal w trzeciej już dekadzie budowania nowego ładu". 

Prof. Zybertowicz przypomina, że próby rozliczenia przeszłości były w III RP "natychmiast krytykowane za pomocą argumentów prawnych, etycznych lub opartych na autorytecie poszczególnych osób". A "Resortowe dzieci" - uważa uczony -"przekonująco ukazują, że osoby, które posługiwały się takimi argumentami, nie reprezentowały po prostu odmiennej wizji budowania nowego ładu, ale od początku znajdowały się w konflikcie interesów, gdyż za pomocą kampanii medialnych próbowały ochronić wizerunek własnych rodziców i dziadków".

Pytany o ostrą reakcję niektórych mediów prawicowych na książkę Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza, Zybertowicz odpowiada zaś: "To oznaka niedojrzałości części środowisk prawicowych. Niektóre reakcje były formą obrony własnego ego. Uruchomione zostały moduły emocjonalne, natomiast te racjonalne znalazły się na planie dalszym. Poza tym proszę pamiętać, że także prawicowe środowiska walczą o udział w rynku medialnym. Gdyby nie ten wymiar, to pewnie krytyka byłaby łagodniejsza".

Autor:

Źródło: Polska Times,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska