Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nie wiem, ile jeszcze pociągnę na boisku. Rozmowa ze Sławomirem Szmalem

Jak jedziesz na mistrzostwa, to marzysz o tym, żeby wygrywać i zdobywać medale. Bardzo tego chcemy, ale czeka nas niezwykle trudne zadanie.

Jak jedziesz na mistrzostwa, to marzysz o tym, żeby wygrywać i zdobywać medale. Bardzo tego chcemy, ale czeka nas niezwykle trudne zadanie. Mistrzostwa Europy to naprawdę piekielnie wyrównany turniej - mówi Sławomir Szmal, bramkarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej, w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie".

Trener Michael Biegler mówi, że prezentujecie się coraz lepiej. Mamy mu wierzyć?
Patrząc na mecze eliminacyjne czy dwa ostatnie sparingi na Węgrzech, w których wystąpili zmiennicy, to faktycznie są powody do optymizmu. Dublerzy pokazali, że mogą wnieść realną siłę do drużyny. Jeśli tak samo będzie podczas Euro, to mogę z ręką na sercu powiedzieć, że stworzymy dobry zespół. Liczę na to, że walką i zespołową grą pokażemy, że stać nas na wiele.

Zdaniem wielu zagracie w grupie śmierci.
Nie twierdzę tak. Mistrzostwa Europy to naprawdę piekielnie wyrównany turniej i o każdej z grup można tak powiedzieć. To nie jest jak na mundialu, gdzie występują egzotyczni rywale z Azji czy Afryki. Na pewno w naszej grupie nie będzie spektakularnych, wysokich zwycięstw. Myślę, że losy wszystkich meczów będą się ważyły w końcówkach.

Wyniki po poprzednich wielkich imprezach nie napawają optymizmem. Nie było nas na igrzyskach w Londynie, słabo wypadliśmy też na poprzednich mistrzostwach świata czy Europy.
Zawsze byliśmy w pierwszej dziesiątce, a przecież zespół jest w trakcie przebudowy. Nie mamy takiego potencjału, aby z każdego turnieju przywozić medale. Na pewno zespół Bieglera to nie jest ta drużyna z 2007 r., która jako czarny koń zdobyła srebrny medal na mistrzostwach świata.

Nie ulega jednak wątpliwości, że drużyna jest słabsza niż siedem lat temu.
Chciałbym, żebyśmy się spotkali po turnieju, kiedy okaże się, że osiągnęliśmy sukces. Nie bawię się w takie analizy, nie porównuję w głowie naszego składu sprzed lat i tego obecnego. To zadanie dla dziennikarzy i komentatorów. Dla mnie najważniejsze jest to, że niedługo zaczynamy turniej i na początek gramy z Serbią. Byłoby dobrze, gdybyśmy wygrali.

Za dwa lata w Polsce odbędzie się Euro. Weźmiesz w nim udział?
Nie wiem. Staram się prowadzić profesjonalnie i oczywiście chciałbym zagrać w takiej imprezie, ale rywalizacja w naszej bramce jest bardzo mocna. Czy będę jeszcze potrzebny, zdecyduje trener. 

Całość rozmowy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane