Rekordowe 2 mln turystów mają odwiedzić w tym roku Betlejem, palestyńskie miasto położone na Zachodnim Brzegu Jordanu. Ci, którzy przyjadą tu w trakcie świąt Bożego Narodzenia, zastaną rusztowanie i oznaki remontu w głównej nawie bazyliki.
"W 2008 r. zaniepokojeni duchowni ogłosili, że bazylika jest w bardzo złym stanie. Władze Autonomii Palestyńskiej powołały wtedy specjalny komitet, który miał zająć się remontem" - powiedział zarządzający projektem palestyński inżynier Afif Tweme.
Jedną z przyczyn, dla których do remontu nie doszło wcześniej, jest układ z połowy XIX w., szczegółowo rozdzielający jurysdykcję nad bazyliką między trzy Kościoły: katolicki, ormiański i grecko-prawosławny.
"Edykt z czasów otomańskich, wydany w 1852 r. przez sułtana, w pewnym sensie zatrzymał historię bazyliki. Nic od tego czasu nie mogło się zmienić. Stąd problem z remontem – bo wszystkie trzy Kościoły muszą się zgodzić. Częścią umowy z trzema Kościołami była gwarancja, że nic się nie zmieni w status quo w związku z obecnym remontem" - mówi ojciec Dżamal Chader, rektor seminarium Łacińskiego Patriarchatu w wiosce pod Betlejem, Bet Dżala.
Nawet najdrobniejsze naruszenie zasad prowadzi do awantur. Do walki na miotły i pięści doszło między prawosławnymi i ormiańskimi duchownymi kilka dni po świętach dwa lata temu, gdy jeden z księży podczas dorocznego sprzątania zaczął zamiatać podłogę w części świątyni będącej pod kontrolą innej denominacji. Policja musiała interweniować, żeby rozdzielić kilkudziesięciu bijących się duchownych.
Dopiero gdy palestyński rząd wyszedł z inicjatywą remontu, Kościoły przystały na propozycję. "Księża są naprawdę szczęśliwi, że remont w końcu się odbywa, i są bardzo pomocni" - mówi Tweme.
"Wyremontujemy dach i wymienimy drewniane okna. Dach ma prawie 600 lat i nie był nigdy remontowany na poważnie. Poza nałożeniem na dach dodatkowych ochronnych wodoodpornych warstw, wymienimy niektóre z podtrzymujących go drewnianych elementów. W tym celu sprowadzamy z Włoch specjalne, prawie 200-letnie drewno" - powiedział Tweme. "Gdy skończymy pracę, nie będzie śladu po remoncie, nikt nie będzie w stanie odróżnić nowych fragmentów od starych" - dodał inżynier.
Remont potrwa do września 2014 r. W kolejnych miesiącach palestyńscy inżynierowie, nadzorowani przez włoską firmę specjalizującą się w renowacjach zabytków, zajmą się fasadą, tynkiem na ścianach wewnętrznych, mozaikami oraz kolumnami biegnącymi w czterech rzędach w głównej nawie bazyliki.