Jak wynika z raportu Money.pl tylko do końca stycznia przyszłego roku Otwarte Fundusze Emerytalne będą musiały pozbyć się akcji o wartości około miliarda złotych. Okazuje się, że jest to zaledwie jedna dwudziesta tego, co może czekać je w ciągu kolejnych dziesięciu lat.
Projekt zmian w systemie emerytalnym czeka obecnie na podpis prezydenta Komorowskiego. Przeforsowana przez rząd Tuska reforma OFE zakłada, że już na początku 2014 roku OFE przekażą do ZUS dokładnie 51,5 procent zgromadzonych w funduszach oszczędności Polaków.
Choć w założeniu miały to być pieniądze zainwestowane w obligacje Skarbu Państwa i te infrastrukturalne, z raportu Money.pl wynika, że nie jest to prawda.
- Gdyby tak rzeczywiście było, to można by powiedzieć, że rząd zamienia tylko obietnicę spłaty długów w formie obligacji na obietnicę wypłaty tych środków w postaci emerytur. Pozostałoby tylko pytanie, czy przełożenie środków z „jednej do drugiej kieszeni tych samych spodni” spowoduje zmniejszenie wiarygodności tej obietnicy - czytamy w raporcie.
Problem okazuje się być dużo większy, niż początkowo przypuszczano. Suma ta najprawdopodobniej okaże się zbyt mała, a do zaspokojenia ZUS-u Otwartym Funduszom Emerytalnym będzie brakowało aż 13 miliardów złotych. Tylko nieliczne fundusze będą w stanie pokryć aktywa w całości obligacjami, pozostałe muszą przygotować się na powstanie dziury przekraczającej nawet kilka miliardów złotych.