Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szczypiornistki grają o półfinał

Trwa piękny sen naszych piłkarek ręcznych.

Trwa piękny sen naszych piłkarek ręcznych. Po wyeliminowaniu w dramatycznych okolicznościach Rumunek, jutro Polki zmierzą się ze srebrnymi medalistkami poprzednich mistrzostw świata, Francuzkami, i mogą osiągnąć największy sukces w historii. – To będzie prawdziwy test dla tej drużyny – mówi nam Bogdan Kowalczyk, były trener reprezentacji Polski mężczyzn.

Do tej pory największym sukcesem żeńskiej kadry było zajęcie 6. miejsca na mistrzostwach świata. Działo się to jednak 35 lat temu. Jutro Polki mogą przejść do historii, a nawet jeśli się nie uda ograć Francuzek, to i tak mecz o ćwierćfinał z Rumunkami na długo pozostanie w pamięci kibiców. Biało-czerwone, które przegrywały do przerwy 13:17, potrafiły w drugiej połowie nie dość, że odrobić straty, to jeszcze wygrać to spotkanie 31:29. – To był niezwykle emocjonujący mecz. Rumunia to twardy przeciwnik. Mają zawodniczki absolutnie ze światowej czołówki, takie jak Neagu, na którą przez pierwsze 45 minut nie mogliśmy znaleźć sposobu. Jesteśmy maksymalnie szczęśliwi i dumni. To wielki krok dla polskiej piłki ręcznej – powiedział tuż po meczu Kim Rasmussen. Nastroje w obozie biało-czerwonych są euforyczne, bo nikt nie spodziewał się wygranej. Rumunia to zespół wyżej notowany od naszego. – Emocje odgrywały w tym meczu ogromną rolę, dlatego może ręce wcześniej nam się trochę trzęsły i popełniałyśmy proste błędy. Nasza defensywa w ostatnich minutach wyglądała dużo lepiej niż na początku. Wreszcie poprawiłyśmy współpracę z kołową, zrobiło się trochę luźniej, a nasze podania Patrycja Kulwińska zamieniała na bramki. Przełomowym momentem były chyba udane interwencje Gosi Gapskiej. Od niej to wszystko się zaczęło. Ona dodała nam skrzydeł – twierdziła z kolei kapitan zespołu Karolina Kudłacz.

Fantastyczną postawę Gapskiej docenił trener Kowalczyk. – Bramkarka weszła na boisko i grała na bardzo dużym procencie skutecznych interwencji. Za jej występ należą się duże brawa – podkreśla szkoleniowiec. Gapska obroniła 6 z 15 strzałów, z tego trzy z najbliższej odległości.

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie".

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane