Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

To już koniec Schetyny. Na jego miejsce wejdzie prawdopodobnie Ewa Kopacz

Dziś po godz. 11 rozpoczęło się posiedzenie Rady Krajowej PO, która ma wybrać nowy zarząd partii. Premier Donald Tusk zgłosił kandydaturę Ewy Kopacz na pierwszą wiceszefową PO.

Autor:

Dziś po godz. 11 rozpoczęło się posiedzenie Rady Krajowej PO, która ma wybrać nowy zarząd partii. Premier Donald Tusk zgłosił kandydaturę Ewy Kopacz na pierwszą wiceszefową PO. Dotychczas funkcję tę pełnił Grzegorz Schetyna.

Hannę Gronkiewicz-Waltz, Bogdana Borusewicza, Cezarego Grabarczyka i Radosława Sikorskiego - zgłosił Tusk na wiceszefów PO. Jako sekretarza generalnego wskazał Pawła Grasia. Tusk powiedział, że jeśli Paweł Graś zostanie wybrany na funkcję sekretarza generalnego PO, to nowym rzecznikiem rządu po Nowym Roku zostanie prawdopodobnie kobieta.

Z kolei do zarządu krajowego PO Tusk zarekomendował dziś: Urszulę Augustyn, Jadwigę Rotnicką, Danutę Pietraszewską, Tomasza Siemoniaka i Jacka Rostowskiego. Szef Platformy poprosił o uwzględnienie tych propozycji. "Chciałbym, by wątpliwości, jakie narastały wokół wyborów w PO, rozstrzygnąć dziś definitywnie" - powiedział też premier. 

Sam Schetyna od kilku tygodni powtarza, że chce się znaleźć w zarządzie. To jest moja partia, budowałem ją i mam na nią pomysł - deklaruje. Jego kandydaturę zgłosił szef mazowieckiej PO Andrzej Halicki. "W imię łączenia się we wspólnej walce o zwycięstwo chciałbym się upomnieć o miejsce dla Grzegorza Schetyny" - powiedział. Przywołując doświadczenie polityczne Schetyny, Halicki powiedział, że "dla wielu" jest on autorytetem. Podkreślał, że Platformę czeka dwuletnia kampania wyborcza, czyli następujące po sobie wybory samorządowe do europarlamentu oraz parlamentarne. "Powinniśmy się łączyć, a nie oddalać od siebie" - zaznaczył Halicki. Jak mówił, wybór Schetyny do zarządu byłby "dobrym sygnałem dla wszystkich, kończącym to, o czym chcielibyśmy zapomnieć".

Schetyna także wystąpił przed kolegami z PO, ale jego przemówienie było anemiczne i nieporadne. Nikt nie kwestionuje twojego przywództwa Donaldzie, nam chodzi tylko o to, żebyśmy mogli rozmawiać w liczbie mnogiejPotwierdzam, chcę kandydować do zarządu. Uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, aby Platformę zmieniać, aby była gotowa do wygrywania wyborów. Proszę, bądźmy rozsądni, bądźmy zawsze razem. Media dzielą nas na rodziny polityczne, nazywają "spółdzielcami", "schetynowcami". Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, do ciebie Donald, że schetynowcy też się zmieszczą w zarządzie Platformy Obywatelskiej, też będą pracować na rzecz Platformy. Ja ci deklaruję taką współpracę, tak jak dotychczas, tak i w przyszłości - powiedział Schetyna.

Schetyna przekonywał, że PO powinna być różnorodna, łączyć różne środowiska. "Także w jej zarządzie powinni móc zmieścić się różni ludzie z różną wizją Platformy Obywatelskiej, jej budowy, wzmacniania i wygrywania kampanii wyborczych" - zaznaczył.

Duże rozbawienie wywołało natomiast wystąpienie Stefana Niesiołowskiego. "Jesteśmy otoczeni przed szkodliwych idiotów. Przywództwo naszego lidera jest gwarancją, aby nie zepsuli oni Platformy" - powiedział Niesiołowski. A potem dodał: "Nie ma partii, która wyprzedza nas w sondażach".

Tuska skrytykował za to Jerzy Buzek - oczywiście w odniesieniu do kwestii OFE. Były premier ocenił, że dyskusja nad zmianami w systemie emerytalnym w Polsce była "zbyt pośpieszna" i odbywała się w "niezbyt odpowiedniej atmosferze". "Ta dyskusja nie jest zakończona" - dodał.

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska