Poznańska wystawa to druga, po Szczecinie, pośmiertna prezentacja prac Arka. Był jednym z najlepszych polskich rysowników satyrycznych. Przez wiele lat współpracował również z "Gazetą Polską".
Dzisiaj Iwona Gacparska spotkała się w Poznaniu z grupą przyjaciół, a także wielbicielami talentu Arka.
- Jestem tutaj sama, ale czuję, że On jest ze mną. Spędziliśmy w Poznaniu pięć cudownych lat, zawiązały się przyjaźnie, które trwają do dzisiaj - mówiła żona artysty.

Na Starówce pojawiło się wiele osób, które z zaciekawieniem oglądały prace.
- Są tutaj rysunki sprzed 20 lat, sprzed dziesięciu, a także sprzed roku. Wszystkie one są dzisiaj nadal aktualne - podkreślała Iwona.

Na poznańskiej Starówce pojawiło się również wielu młodych Polaków, którzy nie mogą pamiętać lat 90-tych, ani tym bardziej PRL-u, ale dzięki pracom Gacparskiego mogą zorientować się, jak wtedy było. Choć i teraz ich rodzice spotykają z sytuacjami (biurokracja, nepotyzm, karierowiczostwo polityków itp.), które w swoich rysunkach piętnował Arek Gacparski.