Według historyków IPN, teren obecnego aresztu śledczego w Białymstoku, czyli dawnego więzienia karno-śledczego przy ul. Kopernika, jest jednym z lepiej udokumentowanych miejsc egzekucji ofiar białostockiego Urzędu Bezpieczeństwa.
W poszukiwaniach bierze udział ekipa archeologów, medyków sądowych, specjalistów od badań DNA oraz historyków, pomagają im także wolontariusze.
W ocenie kierownika badań prof. Krzysztofa Szwagrzyka, pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego, teren badań jest bardzo trudny. Wokół tego terenu jest szereg różnych budynków, płoty, siatki czy parking, co - jego zdaniem - powoduje szereg komplikacji. - Będzie trzeba zrobić to badania niezwykle dokładnie, tak, aby nie uronić niczego z tego, co w tej ziemi zostało kiedyś pogrzebane - dodał.
Szwagrzyk wyjaśnił, że przeprowadzone w lipcu badania georadarem wskazały, iż szczątki mogą znajdować się przy więziennym murze i wokół budynku dawnej psiarni, który znajduje się tuż przy tym murze. W sumie to kilkaset metrów kwadr. Szwagrzyk powiedział, że badania będą też prowadzone wewnątrz budynku psiarni.
Prace związane są ze śledztwami pionu śledczego IPN w Białymstoku, dotyczącymi zabójstw osób osadzonych w tym areszcie, w tym członków polskich organizacji niepodległościowych. Chodzi o działalność funkcjonariuszy komunistycznych w okresie od drugiej połowy września 1939 roku do 1956 roku, czyli zarówno okupacji sowieckiej jak i działalności UB.