Prezentacja została podzielona na trzy części. W pierwszej przedstawione zostały cztery katastrofy lotnicze, w których zginęli przywódcy państw, a które nie mogły być skutecznie zbadane ze względu na napięcia polityczne jakie miały wówczas miejsce. Druga część była poświęcona tragedii smoleńskiej i stanowi podsumowanie wydarzeń przed katastrofą i sposobu prowadzenia śledztwa. Na końcu pokazana została analogia miedzy sowiecką propagandą po ujawnieniu zbrodni katyńskiej a działaniami propagandowymi po katastrofie smoleńskiej. Prezentacja mec. Marii Szonert-Biniendy będzie elementem II Konferencji Smoleńskiej, która odbędzie się w dniach 21-22 października w Warszawie.
Katastrofy którymi zajęła się Maria Szonert-Binienda to: śmierć Sekretarza Generalnego ONZ w 1961 roku, śmierć prezydenta Mozambiku w 1986 roku, śmierć prezydenta Pakistanu w 1988 roku i śmierć prezydenta Rwandy w 1994 roku. Wszystkie te katastrofy miały miejsce w „napiętym układzie politycznym”.
Katastrofa w której zginął Sekretarz Generalny ONZ miała miejsce na terenie Rodezji w czasach konfliktów zbrojnych w Afryce. Rodezja jako kraj miejsca katastrofy prowadziła śledztwo i stwierdziła, że… „był to błąd pilotów” – pisze blogpress.pl. W roku 2011 została opublikowana książka Susan Wiliams, która dotarła do dotychczas utajnionych materiałów rządu Rodezji, z których wynika, że śledztwo było zakłamane, a prawdziwe przyczyny katastrofy mogły być inne – być może nawet z dobijaniem ofiar włącznie. Po publikacji pracy Susan Williams powołano międzynarodową komisję Sedleya do zbadania i oceny ujawnionych dowodów, która stwierdziła, że „samolot Sekretarza Generalnego ONZ był poddany pewnej formie ataku lub zagrożenia, kiedy podchodził do lądowania i był zmuszony do zniżenia przez wrogie działania". Prawdopodobnie śledztwo ONZ w tej sprawie zostanie wznowione.
Drugą katastrofą omawianą przez Marię Szonert-Bniendę była śmierć prezydenta Mozambiku (Samora Machelem) na terenie RPA. Działo się to w czasie, gdy w RPA panował apartheid, a między Mozambikiem i RPA istniał stan napięcia. Samolot prezydenta Mozambiku znalazł się nad terytorium nieprzyjaznej RPA, gdzie się rozbił. Był to Tupolew 134 pilotowany przez sowieckich pilotów. Komisja powołana przez RPA stwierdziła, że był to błąd pilota. Posługiwano się załącznikiem trzynastym do Konwencji Chicagowskiej. ZSRS i Mozambik zgłosiły zdanie odrębne: „Ponieważ katastrofa dotyczy głowy państwa prawdopodobieństwo sabotażu jest zwiększone. Brak analizy zakłócenia systemu nawigacyjnego jest zasadniczą wadą raportu końcowego RPA”. Obecnie śledztwo w tej sprawie ma zostać wznowione.
Trzecia omawianą katastrofą była śmierć prezydenta Pakistanu Zia ul-Haqa, który wspierał USA w działaniach w Afganistanie. W katastrofie zginął również ambasador USA i szef amerykańskiej misji wojskowej. Katastrofa miała miejsce kilka minut po starcie samolotu. – Komisja Pakistanu wykluczyła błąd pilota, usterkę techniczną oraz użycie bomby. Stwierdziła, że był to wyrafinowany zamach terrorystyczny przy użyciu niskoenergetycznych materiałów wybuchowych. Amerykanie stwierdzili, że była to usterka techniczna podobna do tej, jaka wcześniej się zdarzyła amerykańskim pilotom, którzy jednak potrafili sobie poradzić z tym problemem. W 2008 roku the Times podał, że nowe dowody wskazują na akcję sabotażową – przytacza wypowiedź mec. Szonert-Biniendy blogpress.pl.
Czwartym analizowanym wypadkiem śmierci głowy państwa był zamach na prezydenta Rwandy w przeddzień podpisania ugody z mniejszością Tutsi, co doprowadziło do największego ludobójstwa od czasów II Wojny Światowej. - Prezydent Rwandy reprezentujący rząd Hutu został zamordowany w przeddzień podpisania ugody dopuszczającej do władzy przedstawicieli Tutsi. Poufne śledztwo ONZ przeprowadzone przez specjalistów wywiadu krajów zachodnich wskazało, że siły rządowe Rwandy, w tym Straż Prezydencka, stały za zamachem na prezydenta Rwandy. Rwanda powołała własną komisje badawczą ds. wyjaśnienia przyczyn śmierci Prezydenta Rwandy dopiero w kwietniu 2007 roku. Komisja Rwandy wydała raport dopiero w 2010 roku. Potwierdziła w nim wnioski śledztwa ONZ – stwierdziła mec. Szonert-Binienda.
Mec. Maria Szonert-Binienda podsumowała te cztery przypadki: - Gdy katastrofa dotyczy śmierci głowy państwa podejrzenie sabotażu jest zwiększone. (Oświadczenie ZSSR z 1987 r.). Wszystkie opisane katastrofy: okazały się zamachami, miały miejsce w kontekście bezwzględnej walki politycznej i były poprzedzane wcześniejszymi próbami zamachu.
W czasie badania tych katastrof miało miejsce: „ostentacyjne zacieranie śladów, a pomijanie istotnych dowodów było nagminne. Zamachu dokonywano bądź bezpośrednio, bądź przez stworzenie odpowiednich zagrożeń dla lotu samolotu. Walka polityczna uniemożliwiała przeprowadzenie rzetelnego śledztwa w normalnym trybie zaraz po katastrofie. Dlatego też dochodzenia w tych sprawach są wznawiane po wielu latach”.
Do wysłuchania całego referatu mec. Maria Szonert-Binienda zapraszamy na II Konferencję Smoleńską. Relacja na żywo ze spotkania będzie dostępna na portalu niezalezna.pl.
Zobacz relacje wideo ze spotkania z mec Maria Szonert-Biniendą (źródło: blogpress.pl)
