- Wiele osób wolność rozumie tak – pójdę na ulicę, powiem co mi się podoba. - Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczynają się interesy innych – powiedział Łukaszenka w trakcie spotkania ze studentami i wykładowcami na Uniwersytecie w Mohylewie.
Prezydent zaznaczył, że nie należy się opierać na wolności jaka panuje na Zachodzie. - Nasi ludzie najmniej ze wszystkiego chcą takiej wolności. Wolność to nie bezprawie, tylko bardziej swobodne życie i porządek w społeczeństwie – uważa Łukaszenka.
Baćka twierdzi, że gdy został wybrany na prezydenta, dla dobra Białorusi musiał zmienić kierunek w jakim podążał kraj. - Gdybyśmy dalej poszli tą drogą, zniknęlibyśmy z mapy świata. Nie sądzę żeby ktoś nas zechciał przyjąć do Unii Europejskiej czy Rosji. Dzisiaj nie reprezentowalibyśmy sobą niczego – tłumaczył studentom Łukaszenka.
Niedawno Łukaszenka podpisał dekret, na mocy którego Komitet Kontroli Państwowej będzie miał prawo kontrolować przestrzeganie przepisów prawa „w zakresie bezpieczeństwa narodowego”. W ten sposób KKP przejmie uprawnienia Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) Białorusi. Za takie „zagrożenie” często uznawane są na Białorusi nawet materiały dziennikarskie, artykuły, muzyka, zdjęcia, filmy.
Teraz KKP będzie mógł bez uprzedzenia „zawiesić lub zakazać produkcji (sprzedaży) towarów (prac, usług) w przypadku wyjawienia naruszeń dotyczących bezpieczeństwa narodowego”. Tak więc jeśli urzędnik KKP uzna, że jakiś producent lub przedsiębiorca handlowy narusza z jakiegoś powodu prawo, przez co stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, może w każdej chwili wydać dokument, na mocy którego podmiot gospodarczy przestanie istnieć.
O jakiej wolności mówił w takim razie Łukaszenka studentom?