- Siły polityczne, które znajdują się w parlamencie, przygotowały projekt ustawy, pozwalającej uporać się z tym zadaniem. Dziś na Ukrainie nie ma prawa, które pozwalałoby Tymoszenko na wyjazd za granicę. Jak tylko ta kwestia zostanie rozwiązana przez parlament i taka ustawa znajdzie się na moim biurku (...), ja ją podpiszę – powiedział Janukowycz w Swietłodarsku na wschodzie kraju.
Zdaniem prezydenta po uchwaleniu odpowiedniej ustawy, o procedurze wyjazdu Tymoszenko do zagranicznej kliniki powinien decydować sąd. - Najprawdopodobniej będzie to sąd, który będzie podejmował decyzje, dotyczące procedury wyjazdu i zachowania jakichś gwarancji – dodał Janukowycz.
Projekt ustawy, umożliwiającej leczenie ukraińskich więźniów za granicą, leży w Radzie Najwyższej (parlamencie) w Kijowie od lata. Jego autor, deputowany Serhij Miszczenko, twierdzi jednak, że większość parlamentarna nie chce go rozpatrywać.
- Trzy miesiące temu osobiście zarejestrowałem projekt ustawy dotyczący potrzebnych zmian w kodeksie karnym, lecz popierająca władze większość nie chce nawet wnieść go do porządku dziennego – oświadczył poseł.
Uwolnienia Tymoszenko, najważniejszej przeciwniczki Janukowycza, domaga się Unia Europejska. UE uzależnia od tego planowane na koniec listopada podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą.