Zgodnie z obecnymi przepisami przez masową imprezę sportową należy rozumieć taką, która odbywa się na stadionie, gdzie znajduje się nie mniej niż jeden tysiąc miejsc udostępnionych przez organizatora.
- Ustawodawca musi reagować na zmieniającą się rzeczywistość. Widzimy potrzebę takich zmian. Motywujemy to m.in. tym, że kibice drużyn, które wcześniej grały w ekstraklasie, to są bardzo liczne grupy kibicowskie, dziś wyjeżdżają na obiekty, w których zastosowanie przepisów (o bezpieczeństwie imprez masowych - przyp. red.) jest niemożliwe. Taka potrzeba realna występuje - podkreślił w rozmowie Działoszyński, który uczestniczył w czwartek w seminarium organizowanym przez Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie pt. „Bezpieczeństwo imprez masowych - pseudokibice a wizerunek Polski w świecie”.
Komendant przypomniał także o wchodzących od 1 stycznia 2014 roku w życie nowych przepisach, „mających zapewnić bezpieczeństwo na stadionach czy boiskach, gdzie rozgrywane są mecze niższych klas niż ekstraklasa”.
Wyjaśnił, że ustawa z 2009 roku o bezpieczeństwie imprez masowych od 1 stycznia 2014 roku wprowadza dla organizatora obowiązek wyposażenia stadionu w odpowiednią infrastrukturę techniczną. Chodzi o monitoring do rejestracji i identyfikacji kibiców.
Jednak w ocenie komendanta Działoszyńskiego na polskich stadionach piłkarskich jest bezpiecznie. Jak dodał, mecze, na których dochodzi do incydentów, stanowią… niecały 1 proc. wszystkich rozgrywanych spotkań piłkarskich.