Informowaliśmy, że doniesienie o podejrzeniu "przestępstwa wyczerpującego znamiona określone w art. 231 kk i na podstawie art. 303 kpk" złożył mieszkaniec Sosnowca Oskar Możdżyń, który w piśmie do prokuratury napisał: "Wnoszę o wszczęcie i przeprowadzenie w niniejszej sprawie postępowania karnego".

Tygodnie mijają, a o efektach śledztwa brak jakiegokolwiek komunikatu. Dlatego sami zwróciliśmy się z pytaniem, czy Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej urzędnicy powinni spodziewać się wezwania na przesłuchanie.
- Z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ uzyskałem informację, iż w sprawie z zawiadomienia Oskara Możdżenia (...) prowadzone jest postępowanie sprawdzające. Oznacza to, iż nie została jeszcze podjęta decyzja o wszczęciu śledztwa lub o odmowie wszczęcia śledztwa. Postępowanie sprawdzające prowadzone jest w kierunku czynu z art. 231 paragraf 2 kk - poinformował nas prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.