"W osobie Lakhdara Brahimiego mamy specjalnego wysłannika ONZ, którego wysiłki mediacyjne zmierzające do osiągnięcia politycznego rozwiązania popieramy ze wszystkich sił" - powiedział Westerwelle dziennikarzowi tygodnika "Der Spiegel" podczas wizyty w Afganistanie.
Szef niemieckiej dyplomacji dodał, że najodpowiedniejszymi środkami prowadzącymi do celu są konferencja w Genewie i rozmowy między stronami konfliktu, a nie mediacja ze strony poszczególnych krajów.
W wywiadzie dla najnowszego wydania "Spiegla" Asad opowiedział się za przejęciem przez Berlin roli mediatora. "Cieszyłbym się, gdyby wysłannicy z Niemiec przyjechali do Damaszku, aby porozmawiać o tym, co rzeczywiście tutaj się dzieje" - powiedział syryjski dyktator.
Westerwelle skrytykował Asada za zrzucanie winy na innych, co nie ułatwia rozwiązania konfliktu. "Sytuacja jest zbyt poważna, by można było stosować uniki" - powiedział szef niemieckiej dyplomacji.
W wojnie domowej w Syrii od marca 2011 r. zginęło ponad 115 tysięcy ludzi. Prezydent Syrii zgodził się zniszczyć broń chemiczną w ramach rosyjsko-amerykańskiego porozumienia, mającego zapobiec uderzeniu militarnemu USA na cele reżimu syryjskiego. Syria w połowie września przystąpiła do Konwencji o zakazie broni chemicznej, której organem wykonawczym jest Organizacja ds.Zakazu Broni Chemicznej PCW.