„W związku z przedłużającym się konfliktem wokół budżetu USA i w jego konsekwencji czasowym zamknięciem obiektów publicznych, w tym także Audytorium Kongresu USA, z żalem zmuszeni jesteśmy odwołać planowany 8 października w Waszyngtonie uroczysty pokaz filmu "Wałęsa. Człowiek z nadziei" - poinformowała dziś ambasada RP w Waszyngtonie. Jak widać - wysiłki MSZ, by za nasze pieniądze promować propagandowy film o osobie zarejestrowanej jako tajny współpracownik komunistycznej bezpieki, spaliły na panewce.
Uroczysty pokaz filmu z udziałem Lecha Wałęsy, a także przedstawicieli najwyższych władz USA miał się odbyć dziś na Kapitolu, bo to tu „rozgrywa się kluczowa dla filmu scena, gdy Wałęsa wygłasza swe słynne przemówienie przed połączonymi izbami Kongresu USA w 1989 roku”. Dlatego - jak twierdzi ambasada RP - w grę nie wchodziło przeniesienie imprezy w inne miejsce.
Kongres jest co prawda otwarty, a deputowani obradują, ale w związku z blokadą wydatków rządowych wielu urzędników pracujących na Kapitolu zostało odesłanych na bezpłatne urlopy, zamknięto m.in. centrum dla odwiedzających i Audytorium Kongresu, gdzie planowany był pokaz filmu.
Nowy termin pokazu nie jest znany.
W USA trwa od wtorku częściowy paraliż prac rządu, ponieważ 30 września zakończył się rok budżetowy, a Kongres nie zdołał przyjąć nowej ustawy o wydatkach państwa. W konsekwencji około 800 tys. pracowników federalnych jest na bezpłatnych urlopach, a wiele świadczeń urzędów i instytucji federalnych, które nie mają kluczowego znaczenia dla funkcjonowania kraju, jest niedostępnych. Kością niezgody między Republikanami a Demokratami jest reforma systemu ochrony zdrowia, tzw. Obamacare.