Wczoraj ujawniliśmy nagranie rozmowy komendanta stołecznej Straży Miejskiej z radnym Platformy Obywatelskiej (za tego podszył się dziennikarz portalu niezalezna.pl) o łagodniejszym traktowaniu przez strażników miejskich mieszkańców Warszawy, którzy chociażby źle zaparkują. Powód oczywisty – zbliżające się referendum i wizja wyrzucenia z Ratusza Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Ten temat nie mógł nie zostać zauważony na specjalnej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, która rozpoczęła kampanię przedreferendalną.
Niektórzy politycy PiS nieco kpili z władz miasta, że już posuwają się do takich sztuczek.
- Widzę że sala pełna, wszyscy dojechali. O parkowanie nie musicie się przejmować, teraz mandatów nie wystawiają – ironizowała poseł Małgorzata Gosiewska.
Z kolei profesor Piotr Gliński powiedział nam, że taka akcja jest oznaką słabości obecnych władz Warszawy.
- Wiadomo, że władze miasta podjęły teraz jakąś taką histeryczną próbę działań propagandowych, w co wpisuje się bardzo wiele działań. Słuchając tego nagrania wprost nie mogłem uwierzyć że do czasu referendum mają nie być wystawiane mandaty. Nie wiem czy to jest zgodne z prawem – zastanawiał się prof. Gliński.
Przypomnijmy, że jedno zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie już wpłynęło – czytaj tutaj
- Jeżeli ktoś przez 7 lat nie komunikował się ze społeczeństwem, był arogancki, nie realizował również podstawowych priorytetów dla rozwoju tego miasta, a teraz próbuje to załatwić równymi sztuczkami – podsumował prof. Gliński.
Wysłuchaj również wypowiedzi radnego Macieja Wąsika i posła Adama Hofmana
