Wniosek o odwołanie generała złożył szef MON Tomasz Siemoniak - podała PAP. "Prezes Rady Ministrów, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, podjął decyzję o rozpoczęciu przewidzianej ustawą procedury dotyczącej odwołania Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. Janusza Noska z zajmowanego stanowiska" - podał CIR w komunikacie przesłanym w piątek PAP.
Komunikat jest bardzo lakoniczny, ale niezalezna.pl i "Gazeta Polska" w ostatnich tygodniach publikowały informacje o bardzo poważnych zarzutach wobec gen. Noska.
"Zamiast działań operacyjnych po katastrofie – libacja alkoholowa, odrzucenie pomocy służb krajów NATO, niezabezpieczenie tajnych informacji z szyfrujących telefonów używanych przez członków polskiej delegacji do Smoleńska, wreszcie zdemaskowanie oficera operacyjnego pracującego w Rosji. Taki obraz Służby Kontrwywiadu Wojskowego po 10 kwietnia 2010 r. wyłania się z zawiadomień do prokuratury, złożonych przez posła Tomasza Kaczmarka" - pisała Anita Gargas w tekście "Służba kompromitacji wojskowej. Długa lista zarzutów pod adresem kierownictwa SKW".
Od dawna zanosiło się na dymisję Noska, ale jak nieoficjalnie dowiedział się portal niezalezna.pl powodami, które były przysłowiową "kropką nad i" stała się korupcja na lotnisku w Modlinie oraz rozpracowywanie gen. Waldemara Skrzypczaka. Ta ostatnia sprawa związana jest z tym, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego podejrzewała wiceministra obrony narodowej (odpowiadającemu za zakupy nowego sprzętu) o lobbing dla koncernów zbrojeniowych. Chodziło m.in. o jeden z koncernów izraelskich, który chce sprzedać Polsce bezzałogowe statki latające.
Zgodnie z ustawą o SKW i Służbie Wywiadu Wojskowego szefów tych służb premier powołuje na wniosek ministra obrony po zasięgnięciu opinii prezydenta, Kolegium ds. Służb Specjalnych oraz sejmowej speckomisji.Nosek kierował SKW od lutego 2008 r.