Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Hakerzy zaatakowali urząd premiera

Nie tylko MSZ Belgii, ale też urząd premiera Elio Di Rupo padł ofiarą cyberataku, za którym mogą stać Chiny - poinformowały dziś lokalne media.

Autor:

Nie tylko MSZ Belgii, ale też urząd premiera Elio Di Rupo padł ofiarą cyberataku, za którym mogą stać Chiny - poinformowały dziś lokalne media.

- Podczas rutynowej kontroli sieci komputerowej wykryliśmy problemy. W związku z tym przeprowadzono kolejną kontrolę. Nie znam szczegółów, ale nie wykluczam, że znaleziono oprogramowanie pirackie, umieszczone przez zagraniczne mocarstwo - oświadczył rzecznik szefa rządu.
 
Podejrzenia padają na Chiny, które mogły umieścić oprogramowanie w celach szpiegowskich. Według gazety Pekin stoi też za włamaniem do sieci informatycznej belgijskiego resortu spraw zagranicznych. O umieszczeniu przez hakerów programów szpiegowskich w sieci informatycznej MSZ poinformowano wczoraj.

Urząd premiera Di Rupo nie złożył skargi w sprawie cyberataku, w przeciwieństwie do MSZ i głównego belgijskiego operatora telekomunikacyjnego Belgacom, który także padł ofiarą hakerów.
 
Z kolei niemiecki tygodnik "Der Spiegel" podał dziś, że za cyberatakiem na Belgacom stała brytyjska rządowa agencja wywiadu elektronicznego GCHQ.
 
Brytyjskie służby specjalne miały zainfekować komputery pewnej liczby pracowników Belgacomu oprogramowaniem szpiegowskim, za pośrednictwem stron internetowych.  
 
W poniedziałek Belgacom poinformował, że eksperci znaleźli wirusa na 25 tys. komputerów podłączonych do wewnętrznego systemu. Media oceniały, że biorąc pod uwagę informacje, jakimi zainteresowani byli hakerzy, nie ma wątpliwości, iż za atakiem stał wywiad brytyjski lub amerykański.
 
Belgia uważana jest za jeden z celów szpiegowskich ze względu na to, że właśnie w tym kraju mają siedziby organizacje międzynarodowe, takie jak Unia Europejska i NATO

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,PAP

NAJNOWSZE Polska