Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nieudana komedia o Wałęsie będzie kandydatem do Oscara. Co za zaskoczenie...

Polski Instytut Sztuki Filmowej nie wzbudzając sensacji poinformował, że "Wałęsa.

Autor: ,

Polski Instytut Sztuki Filmowej nie wzbudzając sensacji poinformował, że "Wałęsa. Człowiek z nadziei" w reżyserii Andrzeja Wajdy będzie polskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy obraz nieanglojęzyczny. Kto bowiem śmiałby zaproponować inne "dzieło".

A film „Wałęsa – człowiek nadziei“ jest filmem nieudanym i nieprawdziwym. Znakomity jest jednak odtwórca głównej roli Robert Więckiewicz. Jednak podkreślić należy, że jest mówimy tu o roli parodysty.
 
Andrzej Wajda zapewniał, że film pokaże „jak to było naprawdę“. Dla scenarzysty to zadanie doprawdy gigantyczne, jak napisać scenariusz o zmaganiach człowieka z nieludzkim systemem kłamstwa, skoro bohater do dziś sobie z tym nie poradził. Po publikacji studium „SB a Lech Wałęsa“ Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, i kolejnych publikacji Cenckiewicza, nie można było zamknąć kwestii pod dywan. 
 
Tymczasem od pierwszych scen widzimy jakieś karkołomne zmagania twórców  by zrobić wielkie dzieło, o wielkim człowieku i najważniejszej sprawie - zwycięstwie prawdy nad systemem kłamstwa, ale nijak to nie idzie. Bo niby nie chcąc mówić nieprawdy, jednak prawdy nie mówią. I film roi się od kłamstw dużych i małych, przekłamań i nieścisłości faktograficznych, personalnych, topograficznych. Już sama scena wybuchu protestu w grudniu 70 roku pokazana przez pryzmat dramatu elektryka, któremu rodzi się syn, jest nieprawdziwa. Dziecko w rzeczywistości rodzi się dwa miesiące wcześniej. Nie sposób uniknąć wrażenia, że wiele postaci historycznych jest w tym filmie marginalizowanych. Od Anny Walentynowicz, Krzysztofa Wyszkowskiego i Gwiazdów poczynając po nawet takie postaci jak Bogdan Borusewicz, czy Alina Pieńkowska. Za to do rangi wice-Wałęsy nominowana jest w Henryka Krzywonos. To ona w filmie kreowana jest na kobietę, która zamienia strajk w stoczni w solidarnościowy protest z wszystkimi zakładami trójmiasta. Autorom nie przeszkadza to, że w rzeczywistości kluczową role odegrały wówczas Anna Walentynowicz i Alina Pieńkowska.
 
Jedynym zwycięzcą w filmie jest Robert Więckiewicz wcielajacy się w Wałesę konsekwentnie i aż tak bardzo, że od pierwszych scen ma się nieodparte wrażenie, że to genialna rola ... parodysty. Tempr głosu, intonacja, mimika, gesty, gra ciałem sprawia, że Więckiewicz dominuje i przełamuje klimat filmu w stronę komedii.
 

Autor: ,

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska