Jak powiedział szef polskiego MSZ Radosław Sikorski po spotkaniu, UE "rekomendowała przedstawienie materiału dowodowego, także przez inspektorów ONZ na Radzie Bezpieczeństwa" ONZ.
Państwa UE zgadzają się, że dostępne obecnie dane wydają się prezentować mocne dowody na to, że winę za atak chemiczny pod Damaszkiem 21 sierpnia ponosi reżim syryjski - oświadczyła po wileńskim spotkaniu szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton.
Jak przekazała, ministrowie spraw zagranicznych zgodzili się, że świat "nie może pozostać bezczynny" i potrzebna jest "jasna i mocna" odpowiedź, by zapobiec ponownemu użyciu broni chemicznej w Syrii.
Ministrowie przy tym nie udzielili poparcia działaniom militarnym proponowanym przez USA i Francję.