Niedawno oglądaliśmy groteskową akcję, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz bladym świtem w metrze rozdawała darmową kawę. Chęć utrzymania posady jest tak silna, że nie waha się narażać na śmieszność, ale gotowa jest obiecać wszystko wszystkim.
Tym razem ogłosiła, że "wszystkie warszawskie rodziny od 2014 r. będą mogły korzystać, na preferencyjnych warunkach, z komunikacji miejskiej oraz z oferty stołecznych placówek sportowych, rekreacyjnych i kulturalnych".
Ulgi mają przysługiwać w ramach "Karty młodego warszawiaka", która ma być wprowadzona od 2014 r. równocześnie z programem "Warszawska Karta Rodziny". Nad programem trwają konsultacje społeczne. Mają się one zakończyć do 20 września. Ulgi otrzymają mieszkańcy oraz ich dzieci, którzy płacą lub zaczną płacić podatek dochodowy PIT w Warszawie.
"Karta młodego warszawiaka" to od 2014 r.: wprowadzenie dla dzieci z rodzin z trojgiem dzieci rocznego biletu komunikacji miejskiej za 99 zł na każde dziecko (do tej pory były ulgi, jak dla wszystkich dzieci). Dla dzieci z pozostałych rodzin (1-2 dzieci) tańsze bilety 30-dniowe komunikacji miejskiej ważne w 1. strefie biletowej. Bilet 30-dniowy dla dzieci będzie kosztował 49 zł, a 90-dniowy - 125 zł.
- Uprawnienia będą przysługiwały do czasu ukończenia 20. roku życia - obiecała Gronkiewicz-Waltz, która zorganizowała briefingu w miejskim ZOO.
Oczywiście, dziennikarze pytali, czy ta inicjatywa ma związek z zaplanowanym na 13 października referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy, ale Gronkiewicz-Waltz oburzyła się takimi insynuacjami. "Nic nie jest efektem referendum, ponieważ my nad tym pracowaliśmy już w zeszłym roku" - zapewniła. Ciekawe, czy chociaż samą siebie przekonała.