- Według najnowszych informacji doszło do przemieszczenia się trzech konwojów z bronią chemiczną. Możemy potwierdzić, że dwa z nich dotarły do celu - poinformował na konferencji prasowej w Stambule rzecznik Syryjskiej Koalicji Narodowej Chaled Saleh.
Jak sprecyzował, te dwa konwoje zostały rozmieszczone w miejscowości Ezra, niedaleko Dary w południowo-zachodniej Syrii, oraz na lotnisku wojskowym w Dommair na przedmieściach Damaszku.
- Na podstawie informacji pochodzących ze źródeł w syryjskiej armii mamy poważne obawy, że wojsko może rozważać użycie tej broni chemicznej przeciwko niewinnym cywilom - podkreślił Saleh.
Koalicja jest główną siłą opozycyjną w Syrii, gdzie od ponad dwóch lat trwa rebelia przeciwko reżimowi Asada.
W ataku chemicznym, do którego doszło 21 sierpnia pod Damaszkiem, mogło zginąć około 1300 osób. W odpowiedzi prezydent USA Barack Obama zapowiedział w sobotę, że będzie zabiegał o zgodę Kongresu na interwencję militarną o ograniczonym zasięgu, która miałaby polegać na uderzeniu w cele reżimu syryjskiego. Wcześniej przeciwko takiej interwencji wypowiedziała się brytyjska Izba Gmin.