Zapowiada się rewolucja w kadrze polskiej reprezentacji. Prawdziwe trzęsienie ziemi. Kamil Durczok może zagrać zamiast Kuby Błaszczykowskiego, podrygujący na parkiecie Rafał Maserak zastąpi Kamila Glika, dotychczasowy spec od pogody Tomasz Zubilewicz będzie strzelał gole w zastępstwie Roberta Lewandowskiego. A może w ataku chce ponownie poseł PO i wiceprezes PZPN Roman Kosecki. Skąd takie wnioski.
Skoro selekcjoner Waldemar Fornalik woli oglądać Ryszarda Kalisza kiwającego się podczas imprezy TVN i polityków, którzy grali w minioną niedzielę. Podkreślić należy, że tego samego dnia swoje mecze rozgrywał m.in. Lech Poznań i Śląsk Wrocław, w których grali potencjalni reprezentaci mogą wystąpić przeciwko Czarnogórze. W meczu „o wszystko” być może decydującym o występie naszej reprezentacji na mistrzostwach w Brazylii.
”Obecność Fornalika na meczu TVN kontra politycy to kpina z obowiązków, kpina z całej tej reprezentacji i kolejny powód, by facetowi wręczyć dymisję w trybie pilnym. Ile razy trener wybrał się do Turcji, by na żywo zobaczyć, jak w klubie radzi sobie Adrian Mierzejewski? Ile razy odwiedził we Włoszech Kamila Glika? Ta wyliczanka mogłaby być znacznie dłuższa, w każdym razie prawidłowa odpowiedź brzmi: więcej razy z trybun widział Tomasz Jachimka, Rafała Maseraka i posła Kucharskiego” – napisał portal weszlo.com, który jako pierwszy zwrócił uwagę na zaskakujące wybory Fornalika.
”Niech już Czarnogóra dokona egzekucji, bo dalszego olewania kadry ze strony jej trenera po prostu nie zdzierżymy” – dodają dziennikarze.
Chyba że Fornalik już poszukuje nowej posady. Oczywiście, w TVN. Nie wiemy przecież czy będzie nowa edycja „Tańca z gwiazdami”.