- Jesteśmy gotowi do ataku - stwierdził Obama, podkreślając, że Stany Zjednoczone nie mogą obojętnie patrzeć na mordowanie cywilów przez reżym Asada. - Wierzę, że mam prawo, żeby przeprowadzić działanie wojskowe bez zgody Kongresu, ale nasz kraj będzie silniejszy, jeśli podejmiemy tę decyzje razem - powiedział Barack Obama podczas konferencji prasowej.
Odnosząc się do ataku preydent USA zadeklarował: To może być dzisiaj lub za tydzień. Jestem gotowy do wydania rozkazu. Podjąłem decyzję! Wiemy także, że konfliktu w Syrii nie rozwiążemy siłą i dlatego nie będziemy tam wysyłać oddziałów - zapewnił.
Jednocześnie Obama zaapelował do krajów sojuszniczych, które dotąd nieoficjalnie popierały go w działaniach przeciwko reżimowi Asada, aby zrobiły to otwarcie.
- Dziesięć dni temu cały świat z przerażeniem obserwował, jak w Syrii masakrowano kobiety i dzieci. Był to najgorszy atak w tym wieku. Stany Zjednoczone przedstawiły niezbite dowody, że rząd syryjski jest odpowiedzialy za ten atak na własnych obywateli - zaczął swoje wystąpienie prezydent USA.
- Wykazaliśmy, że reżim Asada jest gotów do wykorzystania broni chemicznej - tłumaczył Barack Obama - Stwierdziliśmy, że taki atak miał miejsce - podkreślił stanowczo. - Jest to oczywiste chyba dla wszystkich. W szpitalach jest pełno ofiar. Ogółem zginęło ponad tysiąc osób, kilkaset z nich to dzieci. Dzieci, które zostały zagazowane na śmierć przez własny rząd. Ten atak, to atak na godność człowieka.
Jednocześnie Obama zapowiedział, że o autoryzację tej operacji militarnej zwróci się do Kongresu USA. Obama oświadczył, że szanuje poglądy tych, którzy nawołują do ostrożności w kwestii Syrii, ale podkreślił, że USA nie mogą przymknąć oczu na to, co stało się w Damaszku.
ZOBACZ CO POWIEDZIAŁ PREZYDENT USA. Przemówienie jest w języku angielskim

Na reakcję premiera Wielkiej Brytanii nie trzeba było długo czekać. David Cameron napisał na twitterze: Rozumiem i popieram stanowisko Baracka Obamy ws. Syrii. Wczoraj jednak brytyjska Izba Gmin (niższa izba parlamentu) sprzeciwiła się wnioskowi premiera Camerona o interwencję wojskową w Syrii.
Syria spodziewa się zachodniego ataku "w każdej chwili" - powiedział agencji AFP wysoki rangą przedstawiciel syryjskich służb bezpieczeństwa. "Spodziewamy się agresji w każdej chwili i jesteśmy gotowi odpowiedzieć na nią również w każdej chwili" - powiedział.
Amerykański dziennikarz stacji ABC poinformował, że syryjska państwowa telewizja transmitowała na żywo przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych.
