Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Poszkodowani przez Rosję producenci mięsa apelują do rządu: wesprzyjcie nas

Kierownictwo zakładu mięsnego „Wierzejki”, jednego z największych pracodawców w regionie lubelskim, zaapelowało do rządu Polski o pomóc i dyplomatyczne wsparcie całej branży mięsnej w związku ze skandalicznym zakazem eksportu mięsa do Rosji.  

Autor:

Kierownictwo zakładu mięsnego „Wierzejki”, jednego z największych pracodawców w regionie lubelskim, zaapelowało do rządu Polski o pomóc i dyplomatyczne wsparcie całej branży mięsnej w związku ze skandalicznym zakazem eksportu mięsa do Rosji.
 
Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Rosji oskarżyła „Wierzejki” o to, że w transporcie z tego zakładu znalazło się nielegalne mięso z Hiszpanii. Główny Lekarz Weterynarii w Polsce, na podstawie doniesień medialnych i oświadczenia rosyjskich służb, wstrzymał w ubiegłym tygodniu eksport mięsa do Rosji z zakładu „Wierzejki”. Rosja wprowadziła ścisłą kontrolę wieprzowiny z Polski.
 
Tymczasem spółka stanowczo podkreśla, że zakwestionowane przez Rosjan mięso, które pochodziło z Hiszpanii, nie było w „Wierzejkach” pakowane i nie należy do „Wierzejek”. Spółka zgłosiła sprawę do prokuratury.
 
W ostatnich latach, kiedy rynek branży mięsnej rósł w tempie ok. 2 proc. rocznie, „Wierzejki” rozwijały się średnio 20 proc. rocznie, dziesięć razy szybciej niż średnia dla całej branży. Wątpliwości, dotyczące transportu mięsa z zakładu „Wierzejki” pojawiły się po raz pierwszy w całej historii istnienia spółki – zauważają przedstawiciele Zakładu Mięsnego „Wierzejki”.
 
- W związku z zatrzymaniem eksportu naszego mięsa do Rosji, notujemy spadek przychodów o 7 mln złotych miesięcznie, Rynek rosyjski jest dla „Wierzejek” bardzo ważny, ale nie najważniejszy. Spółka eksportuje poza Rosją na Ukrainę, do Włoch, do Wielkiej Brytanii. Spółka sprzedaje większość swojej produkcji na rynek wewnętrzny, m.in. poprzez sieć ponad stu własnych sklepów firmowych. „Wierzejki” to największa sieć sklepów mięsnych w Warszawie, gdzie zatrudnia ponad dwieście osób – mówi Adam Zdanowski, dyrektor ds. eksportu i współwłaściciel „Wierzejek”.
 
- Apelujemy do Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Gospodarki, Głównego Lekarza Weterynarii oraz do polityków, dla których ważne są relacje handlowe pomiędzy Polską a Rosją, o pomoc, dyplomatyczne wsparcie zakładu Wierzejki oraz całej branży mięsnej i pilne wyjaśnienie tej sprawy mówi Adam Zdanowski.
 

Autor:

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane