- Trudno nie zgodzić się ze słowami sędziego Pawła Dobosza, że wyrok uniewinniający to rzeczywiście porażka wymiaru sprawiedliwości. Przed sądem za udział w zabójstwie byłego komendanta głównego policji odpowiadało dwóch gangsterów – Andrzej Z. ps Słowik, który w 2004 r. został skazany na 6 lat więzienia za kierowanie gangiem pruszkowskim oraz Ryszard Bogucki skazany na 25 lat więzienia za udział w zabójstwie szefa gangu pruszkowskiego Andrzeja K. ps. Pershing. Proces dotyczący ich udziału w zabójstwie Marka Papały trwał wiele miesięcy a w swoim wyroku sąd nie pozostawił suchej nitki na prokuraturze i policji – tłumaczy dziennikarka śledcza Dorota Kania.
W książce „Cień tajnych służb” Dorota Kania ujawnia nieznane kulisy wielu niewyjaśnionych dotąd zbrodni m.in. właśnie zabójstwa gen. Papały. Dziennikarka śledcza podkreśla, że prowadzący od 11 lat śledztwo ws zabójstwa byłego komendanta głównego policji prok. Jerzy Mierzewski popełnił wiele błędów, co wykazało wykazało wewnętrzne postępowanie. Okazuje się także, że wiele nieprawidłowości w tej sprawie miało miejsce także wewnątrz policyjnej grupy „Generał” powołanej po zabójstwie b. szefa policji i mającej zająć się znalezieniem jego zabójców.
- Cała sprawa jest aktualnie badana przez łódzką prokuraturę, która prowadzi śledztwo ws. nieprawidłowości popełnionych przez prok. Mierzewskiego oraz policjantów podczas szukania zabójców Marka Papały. Sprawa jest tym bardziej skandaliczna, że prokuratorsko-policyjna grupa przez 11 lat zajmowała się niemal wyłącznie szukaniem zabójców gen. Papały, co jest swoistym komfortem w polskim wymiarze sprawiedliwości – zwykle prokurator czy policjanci równolegle prowadzą kilka śledztw. Czas pokazał, że 11 lat zmarnowano. Czy uda się kiedykolwiek znaleźć zabójców Marka Papały? Dziś nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Jedno jest pewne – upływający czas gra na ich korzyść a błędy popełnione w śledztwie są nie do odrobienia – tłumaczy Dorota Kania.