Szefa Bundestagu o plagiat oskarżył anonimowy bloger określający się mianem „łowcy głów osób popełniających plagiaty”. Bloger chwali się, że wcześniej przyczynił się już do zdemaskowania nieprawidłowości w pracy doktorskiej byłej minister oświaty Annette Schavan. Schavan zrezygnowała ze stanowiska w rządzie Angeli Merkel w lutym po decyzji uniwersytetu w Duesseldorfie o odebraniu jej tytułu doktorskiego.
Według blogera, po przeanalizowaniu 42 stron dysertacji Lammerta okazało się, że znajduje się tam 21 miejsc wskazujących na nieprawidłowości w posługiwaniu się źródłami. Internauta sugeruje też, że autor pracy nie przeczytał nawet podanej w doktoracie literatury źródłowej, o czym mają świadczyć charakterystyczne błędy przejęte z opracowań.
Przewodniczący niemieckiego Bundestagu odpiera te zarzuty, jest przekonany o wysokiej jakości swojej pracyu i zapewnia, że pisał doktorat „zgodnie ze swoją wiedzą i swoim sumieniem”. Aby jednoznacznie rozwiać wszelkie wątpliwości Norbert Lammert wystąpił do uczelni z prośbą o zbadanie zarzutów.