Jak wynika z informacji rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusza Ślepokury, mężczyzna nie przyznał się do zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Oskarżenie ma związek ze sprawą Czesława Kiszczaka. Gdy prowadząca postępowanie sędzia ogłosiła, że przesłuchanie biegłych w powołanych w tej sprawie odbędzie się przy drzwiach zamkniętych obecna w sali jako publiczność grupa osób z Adamem Słomką na czele zaprotestowała. Sędzia Anna Wielgolewska ogłosiła przerwę w posiedzeniu, a gdy wychodziła z sali jeden z mężczyzn rzucił w nią tortem z bitą śmietaną.
Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności oraz znieważenia funkcjonariusza publicznego w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Sam zgłosił się na policję i został zwolniony po przesłuchaniu. Teraz grozi mu grzywna, ograniczenie wolności lub do trzech lat więzienia.