Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Seksafery w policji nie było?

„Nie ma żadnych dowodów, że wiceszef policji nadinsp. Mirosław Schossler dopuścił się niegospodarności i przekroczenia uprawnień w stosunku do swojej podwładnej” - twierdziła stołeczna prokuratura i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. W czerwc

Autor:

„Nie ma żadnych dowodów, że wiceszef policji nadinsp. Mirosław Schossler dopuścił się niegospodarności i przekroczenia uprawnień w stosunku do swojej podwładnej” - twierdziła stołeczna prokuratura i odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie. W czerwcu poseł PiS Tomasz Kaczmarek powiadomił prokuraturę o tym, że gen. Schossler mógł złamać prawo awansując Agnieszkę W. pracownicę cywilną komendy stołecznej policji wzw. z ich romansem.

Jak podał portal tvp.info, prokuratura stwierdziła, nie znaleziono żadnych dowodów wskazujących, że do kariery Agnieszki W. wiceszefa policji, mógł się w jakikolwiek sposób przyczynić i że w ten sposób dopuścił się niegospodarności, a także, że oficer przekazywał swojej podwładnej niejawne informacje.

Poseł Kaczmarek swoje doniesienie oparł na anonimie, który trafił do jego biura. Według posła kobieta, która z którą oficer miał mieć romans, po jego awansie z Kielc do Komendy Stołecznej miała tu zostać przeniesiona i jeszcze dostać awans.
 

Autor:

Źródło: tvp.info,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej