Jak podał portal tvp.info, prokuratura stwierdziła, nie znaleziono żadnych dowodów wskazujących, że do kariery Agnieszki W. wiceszefa policji, mógł się w jakikolwiek sposób przyczynić i że w ten sposób dopuścił się niegospodarności, a także, że oficer przekazywał swojej podwładnej niejawne informacje.
Poseł Kaczmarek swoje doniesienie oparł na anonimie, który trafił do jego biura. Według posła kobieta, która z którą oficer miał mieć romans, po jego awansie z Kielc do Komendy Stołecznej miała tu zostać przeniesiona i jeszcze dostać awans.