Informację o tym podała rp.pl. Rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu ppłk Sławomir Schewe wyjaśnił portalowi, że przedłużenie postępowania ma związek z nowymi wnioskami dowodowymi złożonymi przez pełnomocnika pokrzywdzonych (taki status w tym śledztwie ma 187 członków rodzin katastrofy). Zdaniem Schewe termin zakończenia śledztwa nie ulegnie znów zmianie, bo ten okres pozwoli na „zrealizowania wszystkich zaplanowanych czynności”.
W podobnym tonie wypowiada się pełnomocnik kilkunastu rodzin, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego mecenas Piotr Pszczółkowski. - Moim zdaniem ta sprawa zmierza do merytorycznego rozstrzygnięcia. Nie wykluczam, że po zrealizowaniu moich wniosków, będzie można dokonać końcowej oceny prawno-karnej tego materiału - stwierdził.
Doniesienie w tej sprawie w ubiegłym roku złożył Pszczółkowski. Wskazał, że wojskowi prokuratorzy, którzy brali udział w czynnościach po katastrofie smoleńskiej na terenie Rosji, mieli nie dopełnić obowiązków, gdyż nie brali udziału w sekcjach zwłok i nie wnioskowali o to. Nie przeprowadzili sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski.
Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia.