W orzeczeniu sąd wyjaśnił, że wydając decyzję blokującą budowę trasy A26, minister gospodarki Alvaro Pereira i minister środowiska Assuncao Cristas przyczynili się do stworzenia zagrożenia dla użytkowników tej autostrady.
Ministerstwo gospodarki zapowiedziało, że jeszcze w lipcu odwoła się od decyzji do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Lizbonie.
W pozwie złożonym w ub. roku do sądu administracyjnego w Beja ratusz w Ferreira do Alentejo, miejscowości w regionie Beja, zarzucił obu resortom, że wstrzymując prace na autostradzie, przyczyniły się do zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców gminy korzystających z tej drogi. Wskazano m.in. na niewystarczającą liczbę barierek wzdłuż trasy.
Prace na autostradzie łączącej miasta Sines i Beja, w środkowej części Portugalii, zostały wstrzymane jesienią 2011 r. Resorty gospodarki i środowiska wydały negatywne decyzje w sprawie kontynuacji budowy tej trasy. Za główny argument uznano konieczność redukcji wydatków na budowę autostrad. Warunek ten znalazł się w umowie kredytowej, jaką zagrożona kryzysem Portugalia podpisała z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym w maju 2011 r.
Według szacunków portugalskiego rządu wstrzymanie prac na autostradzie Sines-Beja pozwoliło zaoszczędzić budżetowi państwa 338 mln euro.