Nieudolność BOR, którego kierownictwo po katastrofie smoleńskiej zostało odznaczone awansami i orderami, było w Łucku widać jak na dłoni. Młody człowiek bez problemu zbliżył się do prezydenta Komorowskiego i rozgniótł mu jajko na ramieniu. Równie dobrze mógł to być granat, nóż albo żrący kwas.
Dotąd polskie władze nabierały wody w usta w sprawie kompromitacji BOR; tłumaczyły, że to ukraińskie służby powinny się wytłumaczyć. Portal niezalezna.pl uzyskał jednak stanowisko por. Grzegorza Bilskiego z BOR. Stwierdził on, że jutro MSW wyda oficjalny komunikat dotyczący działań Biura Ochrony Rządu i incydentu na Ukrainie.