Oprócz Jacka P. na ławie oskarżonych zasiądzie także sześciu pracowników z centrali NFZ.
Sprawa ma związek z prywatnymi długami (około 200 tysięcy złotych) Jacka P., który – po zostaniu szefem NFZ – miał podejmować decyzje, aby utrudnić komornikowi ewentualne zajęcie pensji.
Jak podaje RMF FM Jacek P. miał polecić księgowości, aby nie "ściągali" wierzytelności z jego pensji. Były prezes NFZ nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.