„Rosja nie widzi potrzeby tworzenia takiej strefy i uważa takie kroki za absolutnie przeciwskuteczne. Należy skoncentrować się na głównym zadaniu politycznym - zaprzestaniu przemocy i jak najszybszym rozpoczęciu dialogu międzysyryjskiego" - powiedział Łukaszewicz na konferencji prasowej w Moskwie.
Stany Zjednoczone poinformowały w sobotę, że po kończących się w tym tygodniu manewrach wojskowych w Jordanii pozostawią w tym kraju wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych Patriot oraz myśliwce F-16. Rosja, sojusznik syryjskiego reżimu Baszara el-Asada, natychmiast wyraziła obawy, że pociski te mogą zostać wykorzystane przez USA i ich partnerów do ustanowienia strefy zakazu lotów nad Syrią.
W piątek agencja Reutera powołując się na zachodnie źródła dyplomatyczne w Turcji podała, że USA rozważają możliwość ustanowienia strefy zakazu lotów nad Syrią, aby pomóc przeciwnikom prezydenta Asada. Według tych źródeł strefa funkcjonowałaby przez ściśle określony czas oraz na wyznaczonym obszarze. Prawdopodobnie powstałaby w pobliżu granicy z Jordanią, na południu kraju. Jeden z dyplomatów wskazał, że taka strefa nie tylko stanowiłaby pomoc dla syryjskich powstańców, ale także umożliwiłaby monitorowanie, do kogo trafiają dostawy broni. W szeregach syryjskiej opozycji walczą m.in. bojownicy radykalnych ugrupowań islamskich.