Na kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata sąd skazał 37-letniego Pawła D. i o rok starszego Sebastiana K. oskarżonych o przekroczenie uprawnień, znęcanie się w celu uzyskania zeznań oraz spowodowanie obrażeń ciała (ten ostatni zarzut sąd wyeliminował w wyroku).
Kary po cztery miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata sąd wymierzył 34-letniemu Danielowi T. i 36-letniemu Januszowi D., którzy mieli przyglądać się całemu zajściu. Obu zarzucono niedopełnienie obowiązków służbowych.
Dwóm pierwszym oskarżonym sąd na trzy lata zakazał pracy w policji, dwóm kolejnym wymierzył dwuletni zakaz pełnienia obowiązków służbowych. Oskarżeni mają także zapłacić pokrzywdzonym w sumie po 7 tys. zł zadośćuczynienia, grzywny w wysokości od 2 tys. do 1,6 tys. zł oraz po 500 zł tytułem pokrycia części kosztów procesu.
Według prokuratury w lutym 2011 roku Sebastian R. i Łukasz K. zostali zatrzymani w jednej z kamienic; znaleziono przy nich narkotyki. Zatrzymani trafili do śródmiejskiego komisariatu policji. Z ich relacji wynika, że dwaj policjanci, aby wydobyć od nich zeznania, skuli im ręce kajdankami, kazali przełożyć je pod kolanami i wsunęli pod nie kij. Opierając go o meble, powiesili pokrzywdzonych głowami w dół. Kajdanki poraniły im ręce (jeden z zatrzymanych to inwalida).
Według relacji pokrzywdzonych dwaj inni policjanci mieli się przyglądać zajściu i nie reagowali. O sprawie zawiadomiła prokuraturę matka jednego z mężczyzn. Oskarżeni policjanci od początku nie przyznawali się do winy.
Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca oskarżonych, który wnosił o uniewinnienie swoich klientów, zapowiedział apelację, bo jego zdaniem w sprawie jest wiele wątpliwości.