- Nie wiem jakie jest źródło tej ekspertyzy, na który powołuje się przewodniczący zespołu parlamentarnego. Myśmy przestawili materiał, który jest materiałem wiarygodnym dowodowo, procesowo – stwierdził Maciej Lasek pytany przez dziennikarzy o zawiadomienie do prokuratury. - Nie chce się odnosić do ekspertyz przeprowadzonych przez nieznaną mi organizację, nieznaną metodyką pracy - mówił Lasek, a korzystają z podpowiedzi innego rządowego eksperta dodał: „nawet nie znamy tego materiału”.
To ostatnie stwierdzenie jest argumentem, że komisja Laska powinna wreszcie przestać zajmować się jedynie raportem komisji Millera i wreszcie zacząć badać inne materiały dowodowe.
Podczas dzisiejszej prezentacji eksperci komisja Laska chętnie komentowali dotychczasowe ustalenia zespołu parlamentarnego kierowanego przez posła Antoniego Macierewicza, ale o najnowszym jakoś sam Maciej Lasek nie chciał się wypowiadać. Przypomnijmy, że zespół parlamentarny zaprezentował analizę fonograficzną nagrań rozmów w kokpicie TU-154M zarejestrowanych przez czarne skrzynki, dokonaną przez biegłych Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Jest to opinia dla rosyjskiego Komitetu Śledczego FR. Według Antoniego Macierewicza biegli FSB nie wykluczyli w niej, że doszło do ingerencji w nagranie.
- Na zapisach, rozmieszczonych w danych plikach, nie udało się wykryć wiarygodnych oznak ciągłości procesu ich zapisu na odcinkach rozgraniczonych przez ujawnione odcinki z oznakami zmian. Ponieważ oryginały fonogramów lub inne kopie oryginalnych zapisów nie zostały przedstawione, to ustalenie, czy zapisy w przedstawionych plikach zostały wykonane nieprzerwanie, okazało się niemożliwe. Nie można wykluczyć wprowadzenia zmian do zapisu, wykonanych w sposób cyfrowy - głosi fragment ekspertyzy FSB przytoczony przez zespół Macierewicza.
Na koniec konferencji, pytany przez dziennikarza „Gazety Polskiej Codziennej”, Maciej Lasek zadeklarował, że w drugiej połowie lipca znajdzie czas na rozmowę z zajmującymi się katastrofą smoleńską dziennikarzami prawicowych mediami. Za miesiąc przypomnimy filmik zamieszczony poniżej

Macierewicz: "to atak na bohaterskich, polskich pilotów"
Do tez wygłoszonych dzisiaj przez rządowych ekspertów natychmiast odniósł się przewodniczący parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską. Posła Antoniego Macierewicza szczególnie poruszył jeden moment konferencji Laska i członków jego grupy.
- Coś co mnie zmroziło dzisiaj, gdy słuchałem wypowiedzi pana Laska i jego kolegów, ja miałem nadzieję, że przykry okres, tak bolesnego dla nas wszystkich, upolitycznienia tej sprawy już minął. Tymczasem dzisiejsze wystąpienie grupy pana Laska skoncentrowało się znowu na próbie udowodnienia winy polskich pilotów – mówił poseł Macierewicz.
- To jest rzecz niedopuszczalna. I nieodpowiedzialna. Wypowiedź, którą dzisiaj słyszeliśmy, że przecież to piloci popełnili błędy, „to ich wina”, to dzisiaj słyszeliśmy w wykonaniu grupy pana Laska, jest bolesne, i karygodne – podkreślał Antoni Macierewicz. – I czterej Polacy, którzy są oficjalnymi urzędnikami polskim, po raz drugi koncentrują swój atak na polskich, nieżyjących, bohaterskich pilotach. Mam nadzieję, że to się nigdy więcej nie powtórzy.
Konferencja posła Antoniego Macierewicza
