O swojej decyzji Wiedeń poinformował w czwartek 6 czerwca. Podstawą do wycofania kontyngentu były narastające w regionie niepokoje wywołane wojną w Syrii. Austria miała w 911-osobowej misji ONZ na Wzgórzach Golan 377 żołnierzy, którzy stacjonowali tu w ramach misji Sił Rozdzielająco-Obserwacyjnych ONZ (UNDOF) od 1974 r. Wcześniej swoich żołnierzy z regionu wycofały Chorwacja, Kanada i Japonia. Obecnie pozostają tam tylko siły pokojowe z Indii oraz Filipin.
Wycofanie austriackich wojsk wywołało poważne zaniepokojenie władz Izraela. – Dezercja sił ONZ ze Wzgórz Golan pokazuje, że Izrael nie może liczyć na siły międzynarodowe dla zapewnienia swojego bezpieczeństwa – oświadczył Beniamin Netanjahu w niedzielę na porannym posiedzeniu rządu.
Na wiadomość o wycofaniu Austriaków natychmiast zareagowały władze Rosji. W piątek 7 czerwca prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował zastąpienie austriackiego kontyngentu rosyjskim. Powołując się na źródło anonimowe w ministerstwie obrony Rosji, rosyjska „Niezawisimaja Gazieta” poinformowała, że w region mógłby zostać skierowany powietrznodesantowy batalion ze sprzętem wojskowym oraz uzbrojeniem, wchodzący w skład 31. samodzielnej brygady desantowo-szturmowej wojsk powietrznodesantowych Rosji. Wielu jej żołnierzy brało udział w operacjach w Kosowie i separatystycznej republice gruzińskiej Abchazji, w wojnie gruzińsko-rosyjskiej w sierpniu 2008 r. Część z nich ochraniała m.in. rosyjskie obiekty wojskowe w Kirgizji podczas zamieszek w tym kraju latem 2010 r.
Propozycję Putina odrzuciła ONZ. – Porozumienie między Syrią a Izraelem nie pozwala stałym członkom Rady Bezpieczeństwa ONZ na uczestniczenie w siłach UNDOF – wyjaśnił rzecznik ONZ Martin Nesirky.
Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"