PLL LOT jest w trudnej sytuacji finansowej. Pod koniec czerwca ma zakończyć się audyt wyników finansowych LOT-u za ubiegły rok. Na razie wiadomo jedynie, że strata może przekroczyć 200 mln zł. Z wyliczeń spółki przed audytem wynika, że za zeszły rok przewoźnik miał stratę w wysokości 157,1 mln zł netto, a na działalności podstawowej stracił 115,1 mln zł. Za I kwartał br. firma poprawiła wynik finansowy o 30 mln zł wobec kwot zapisanych w pierwszej wersji planu restrukturyzacyjnego spółki, złożonym do MSP. Przewoźnik poprawił też o 20 mln zł swój tzw. cash flow, ale nadal jest na minusie.
- Plan restrukturyzacji spółki jest w tej chwili jeszcze modyfikowany, ale zostanie on złożony do KE zgodnie z terminem. Jesteśmy w nim bardzo konserwatywni, ale i ambitni. Założyliśmy w nim wprawdzie - nie na wysokim poziomie - ale zysk spółki w 2014 r. - powiedział PAP Mikosz.
Wyjaśnił, że dodatni wynik w 2014 r. będzie możliwy dzięki m.in. mniejszym kosztom zakupu paliwa, jakie ponosi spółka, ponieważ dreamlinery zużywają go mniej niż Boeingi 767. Zmniejszą się też raty leasingowe - LOT będzie płacił je tylko za dreamlinery. Teraz płaci również za B767, które docelowo mają być oddane, oraz za wypożyczone na czas uziemienia dreamlinerów maszyny Boeing 777 i Airbus 330.
Przyznał, że spółka ma problem z płynnością finansową.
- Choć w ostatnim kwartale ją poprawiliśmy, to jednak wsparcie finansowe jest nam potrzebne, by osiągnąć długofalową stabilność i samowystarczalność – podkreślił.
Mikosz powiedział, że spółkę czeka zmiana formy zatrudnienia pilotów i personelu pokładowego albo redukcja etatów. Z firmy może odejść do 100 pilotów i 100 stewardess. Przypomniał, że w ciągu najbliższych dni rozpoczną się konsultacje z pilotami dotyczące kwestii zwolnień. Przewoźnik zatrudnia 413 pilotów, 642 pracowników personelu pokładowego. Z danych spółki wynika, że w firmie pracuje obecnie ponad 1700 pracowników.
W marcu, w pierwszym etapie planu restrukturyzacji spółki, z firmy odeszło już 360 pracowników - 230 w ramach zwolnień grupowych, a 130 osób skorzystało z programu dobrowolnych odejść. Zwolnienia nie objęły wówczas personelu pokładowego oraz latającego.