„Kiedy Polacy klepią biedę, parlamentarzyści emeryci opływają w luksusy” - zauważa dziennik. Emerytura i zarobki senatora Zbigniewa Meresa z PO w 2012 roku to łącznie aż 338 tysięcy złotych, czyli ponad 28 tys. zł na miesiąc!
Jak to możliwe, że politycy mają wysokie pensje, a do tego dochodzą im sowite emerytury? „Otóż sami to sobie załatwili! Przyjęli specjalną ustawę, która im to zapewnia. Dzięki temu poseł Stefan Niesiołowski wozi się luksusową miejską terenówką. Emeryta Niesiołowskiego stać też było na podarowanie córce mieszkania o wartości 280 tysięcy złotych i powierzchni 51 metrów kwadratowych” - wyjaśnia „Fakt”.
I co, można żyć w Polsce normalnie? Można! Wystarczy być parlamentarzystą lub ministrem na emeryturze. A co mają powiedzieć zwykli Polacy? – Ja muszę sobie radzić za 900 złotych miesięcznie, bo tyle wynosi moja emerytura – mówi Faktowi Zygmunt Łosiewicz, rolnik z wsi Kiełpino.
Oto emerytury posłów:
Zbigniew Meres z PO - 14,7 tys
Stanisław Żelichowski z PSL - 5,2 tys
Kaziemierz Kutz z PO - 5,1 tys
Stefan Niesiołowski z PO - 4,9 tys
Józef Zych z PSL - 4,8 tys
Krystyna Łybacka z SLD - 4,6
Tadeusz Iwiński z SLD - 4,6 tys
Stanisław Kalemba z PSL - 4,2 tys
Leszek Miller z SLD - 3,6 tys