Według prognoz rosyjskich ekspertów odpowiednie porozumienie między Gazpromem a Turcją może być zawarte w najbliższym czasie.
W opinii szefa departamentu ds. kompleksu paliwowo-energetycznego Instytutu Strategii Energetycznej w Moskwie Aleksieja Biełogorjewa, w tej chwili Turcja jest dla Gazpromu jedynym dużym rynkiem zbytu, który ma realne perspektywy wzrostu na tle chronicznej stagnacji zużycia gazu przez kraje Unii Europejskiej. - Aby osiągnąć ten cel rosyjska spółka może pójść na ustępstwa cenowe lub uwzględnić inne preferencje w kontraktach gazowych – powiedział Biełogorjew.
Ekspert zaznaczył, że na rynku tureckim rosyjskiemu paliwu nie zagraża bezpośrednia konkurencja ze strony azerskiego gazu. Natomiast trzeba „uważać” na ofertę gazową z Iranu. - Irański gaz jest potencjalnie poważną konkurencją dla Rosji zarówno w Turcji, jak i w Południowo-Wschodniej i Centralnej Europie. Jednak, najpierw Irańczycy musieliby zniwelować geopolityczne napięcie, co na razie nie jest realne – tłumaczy Biełogorjew.
Władze Rosji i Turcji już zadeklarowały gotowość rozwoju współpracy w sferze gazowej i wzrostu dostaw rosyjskiego gazu przez rurociąg Błękitny Potok biegnący po dnie Morza Czarnego lub gazociąg Transbałkański łączący bułgarskie wybrzeże Morza Czarnego z Morzem Egejskim.
Pod koniec kwietnia br. międzypaństwowa rosyjsko-turecka komisja rekomendowała spółkom Gazprom i BOTAS przeprowadzenie w maju 2013 roku konsultacji w sprawie możliwości poszerzenia mocy przesyłowych gazociągu Błękitny Potok oraz możliwości przesyłu 4 mld m sześć. gazu tureckim spółkom paliwowym.