- Żadnych zatrzymań nie było - oświadczył rzecznik MSZ Federacji Rosyjskiej Aleksandr Łukaszewicz na konferencji prasowej w Moskwie.
Informacje na ten temat Łukaszewicz określił jako "medialną kaczkę".
- Korzenie tej medialnej kaczki tkwią w dążeniu niektórych kół i sił do prezentowania zniekształconego obrazu tego, co dzieje się w rzeczywistości - oznajmił.
Dodał, że "o ile mu wiadomo, wszystko wzięło się z publikacji w jednym z wydawnictw o rzekomym zatrzymaniu dwóch przedstawicieli OBWE w Mołdawii, którzy próbowali wyjaśnić, w jakim stanie są składy amunicji w Kołbasnej".
- W rzeczywistości żadnych zatrzymań nie było - podkreślił.
Łukaszewicz zauważył również, że "nienaruszalność istniejącego systemu składowania amunicji (w Naddniestrzu) zapewnia grupa operacyjna rosyjskich wojsk".
Informację o zatrzymaniu oficerów w środę podała agencja ITAR-TASS. Powołując się na generała Walerija Jewniewicza, doradcę ministra obrony FR, agencja napisała, że do zatrzymania doszło w poniedziałek w pobliżu miejscowości Kołbasna, gdzie znajdują się składy z rosyjską amunicją. "Zatrzymaliśmy dwóch oficerów z Wielkiej Brytanii i Polski, którzy działali pod przykrywką OBWE w celach wywiadowczych" - przytoczyła rosyjska agencja słowa Jewniewicza.