Wszczęto śledztwo ws. nękania Tea Party
Prokurator generalny USA Eric Holder ogłosił wszczęcie śledztwa, żeby ustalić, czy amerykański urząd podatkowy (IRS) złamał prawo, poddając specjalnym kontrolom grupy konserwatywne, w tym te związane z Tea Party.
Autor: Marek Nowicki
- Zarządziłem otwarcie śledztwa. FBI współpracuje z ministerstwem sprawiedliwości, by sprawdzić, czy w aferze związanej z IRS zostało złamane prawo - powiedział na konferencji prasowej Holder, który jest jednocześnie szefem resortu sprawiedliwości.
Według mediów specjalny oddział amerykańskiego urzędu podatkowego (IRS), odpowiedzialny za sprawdzanie organizacji pozarządowych, które mogą ubiegać się w USA o zwolnienia z płacenia podatków, stosował polityczno-ideologiczne kryteria, wybierając grupy do skontrolowania. Te praktyki miały nasilać się zwłaszcza podczas kampanii wyborczej w 2010 r. i 2012 r.
- Nawet jeśli te praktyki nie byłyby nielegalne, to tak jak wszyscy myślę, że to skandaliczne i nie do zaakceptowania - ocenił Holder.
Z 298 organizacji pozarządowych wybranych do szczegółowej kontroli przez amerykański urząd podatkowy aż 72 miały w nazwie "Tea Party", a 13 słowo "patriot" (patriotyczny). Dodatkowej kontroli urzędu miały też podlegać te organizacje pozarządowe, które krytykowały rząd za nadmierne wydatki lub których celem było "edukowanie Amerykanów o konstytucji USA".
Media ujawniły też, że z audytu wynika, iż o tych niewłaściwych praktykach wiedzieli wysokiej rangi pracownicy IRS już od połowy 2011 r., czyli na rok przed zapewnieniami w Kongresie ówczesnego szefa IRS Douglasa Shulmana, że urząd podatkowy nie namierzał grup konserwatywnych.
Autor: Marek Nowicki
Źródło: PAP,niezalezna.pl