Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Co Wielowieyska zobaczyła w Sejmie? To co „Wyborczej” pasuje do tezy o „bojówkach”

Dominika Wielowieyska, publicystka „Gazety Wyborczej”, była dzisiaj gospodarzem audycji na antenie TOK FM. Do studia zaprosiła posła Mariusza Błaszczaka, szefa klubu parlamentarnego PiS. I zaatakowała, posługując się argumentami niewiele mającymi wsp

Autor:

Dominika Wielowieyska, publicystka „Gazety Wyborczej”, była dzisiaj gospodarzem audycji na antenie TOK FM. Do studia zaprosiła posła Mariusza Błaszczaka, szefa klubu parlamentarnego PiS. I zaatakowała, posługując się argumentami niewiele mającymi wspólnego z prawdą.
 
W trakcie rozmowy Wielowieyskiej z posłem Błaszczakiem dziennikarka zainteresowała się protestem w Sejmie zorganizowanym przez Warszawski Klub "Gazety Polskiej".

- Panie przewodniczący, czy to będzie już normą, że PiS będzie zapraszał do parlamentu takich bojowników, którzy będą się szarpać ze strażą marszałkowską. Tak było przed posiedzeniem komisji spraw zagranicznych, gdzie Tomasz Arabski odpowiadał na pytania posłów.

Poseł Błaszczak potwierdził, że ludzie poturbowani przez straż marszałkowską zostali zaproszeni przez posła PiS.

- Jeden z posłów rzeczywiście zaprosił tych ludzi, którzy przed salą sejmową w korytarzu rozwinęli transparent. I tyle – stwierdził, ale Wielowieyskiej to nie wystarczyło. Drążyła temat dalej.
 
- I wznosili okrzyki – oburzała się.

- Potem zostali wywleczeni przed Sejm przez straż marszałkowską – odpowiedział poseł Błaszczak.
 
I tutaj dziennikarka „GW” zaczęła na antenie TOK FM snuć własną wersję wydarzeń. - Najpierw zostali poproszeni, żeby opuścili i nie chcieli tego zrobić – stwierdziła.
 
Błaszczak: - Wywleczeni zostali. A to jest efekt w moim przekonaniu histerii pani marszałek Ewy Kopacz. Histerii związanej z tym, że rządzący mają problem.
 
A Wielowieyska swoje: Czyli teraz będziemy mieli na stałe. Zapraszane osoby z tymi transparentami będą krzyczeć pod komisjami. To będzie taka norma? – powtarzała pasującą tezę. I zaczęła obrażać uczestników demonstracji. - Ale ja pytam o bojówki, a nie o śledztwo smoleńskie, tylko pytam o bojówki, które będą przychodzić.
 
Błaszczak nie zdążył odpowiedzieć, bo po słowach „To jest nie adekwatne. Słowo którego pani użyła…” gospodyni audycji przerwała posłowi.
 
- Jeśli ktoś na wezwanie straży marszałkowskiej, która ma do tego prawo, nie robi tego, nie opuszcza pomieszczenia, to znaczy, że jest bojowo nastawiony i nie podporządkowuje się przepisom prawa. To jest proste – na taką analizę psychokryminalną pokusiła się dziennikarka „Gazety Wyborczej”.
 

- Pani Wielowieyska skrajnie manipuluje faktami - komentuje słowa dziennikarki „Gazety Wyborczej” Anita Czerwińska, szefowa Warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej", którą niezalezna.pl poprosiła o komentarz.

- Na kilka demonstrujących osób nagle bez uprzedzenia rzuciła się straż marszałkowska.  To strażnicy byli agresywni, nie my. Przecież to oni zaczęli się z nami szarpać. Podarto ubrania, oderwano guziki. Nikt wcześniej nie prosił nas wcześniej o opuszczenie Sejmu  - mówi Anita Czerwińska.

Obejrzyj nowy film z wydarzeniami z Sejmu

 

Autor:

Źródło: TOK FM,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Polska