Z informacji przekazanej przez rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Barbarę Sworobowicz wynika, że postępowanie zostało zamknięte, a obecnie trwają jeszcze końcowe formalności. Prokuratura nie ujawnia, czy postępowanie zakończy się aktami oskarżenia, a jeśli tak, to pod czyim adresem. Możliwe, że z postępowania zostaną wyłączone poszczególne wątki, które nadal będą badane, jednak prokuratura oficjalnie nie potwierdza tej informacji. Z informacji TVN24 wynika, że postępowanie zakończy się aktem oskarżenia wobec dwóch policjantów: Remigiusza M. i Macieja L.
O możliwym zakończeniu postępowania przed końcem roku gdańscy śledczy informowali już w sierpniu, w czasie spotkania z Prokuratorem Generalnym Andrzejem Seremetem. Śledczy tłumaczyli wówczas, że z całą pewnością do końca roku nie zostanie natomiast zakończone drugie z prowadzonych przez nich postępowań, w którym ustalane są niewyjaśnione dotąd okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.
W efekcie śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w dotychczasowych postępowaniach w sprawie, gdańska prokuratura postawiła zarzuty trzem policjantom: szefowi grupy operacyjnej z Radomia Remigiuszowi M. oraz dwóm funkcjonariuszom z Płocka: Henrykowi S. i Maciejowi L. Zarzucono im m.in. niedopełnienie obowiązków polegające na niepodjęciu czynności, mimo posiadania dowodów, w wyniku czego zostało narażone życie Krzysztofa Olewnika.
Zarzuty sfałszowania wyników ekspertyz oraz niedopełnienia obowiązków w związku z badaniami DNA Krzysztofa Olewnika wykonywanymi w 2006 roku usłyszała również naczelnik Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Jolanta Ł.-B. oraz biegły pracujący w tym samym laboratorium - Bogdan Z.