Komitet Śledczy obraził się na Miedwiediewa
Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej, ten sam który bada sprawę katastrofy smoleńskiej, wyraził oburzenie z powodu komentarza premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa na temat przeszukania w mieszkaniu reżysera Pawła Kostomarowa, pracującego nad filmem d
Autor: Marek Nowicki
W wywiadzie dla pięciu rosyjskich stacji telewizyjnych szef rządu Rosji skrytykował śledczych Komitetu Śledczego za porę, o jakiej przyszli do Kostomarowa.
Miedwiediew oznajmił, że śledczy "powinni przestrzegać zasad współżycia społecznego" i "nabierać kultury prawnej". "Nie wiem, dlaczego trzeba było przyjść o godz. 8.00. Myślę, że można było w zwykłym trybie zażądać udostępnienia nakręconego materiału" - powiedział Miedwiediew.
Po wywiadzie - w nieformalnej rozmowie w studiu ze współautorem filmu, popularnym dziennikarzem NTV Aleksiejem Piwowarowem - premier nazwał śledczych "kozłami".
Nie wymieniając Miedwiediewa ani z funkcji ani z nazwiska, Komitet Śledczy ustami swojego rzecznika Władimira Markina oświadczył, że "dziwnie było słyszeć komentarz nie tylko obrażający śledczych, ale również podważający autorytet organów ochrony prawa Rosji".
Autor: Marek Nowicki